
Jesteśmy tak skonstruowani, że w sytuacji, gdy nasze ważne potrzeby nie są zaspokajane, odczuwamy wyraźny niepokój, a czasem nawet krótkotrwałe lub długotrwałe cierpienie. Dotyczy to zarówno naszych fizycznych jak i emocjonalnych potrzeb. Jeśli przydarzy się nam, że lekceważymy nasze potrzeby i nie słuchamy naszych odczuć, emocji i uczuć, nasz organizm prędzej czy później jakoś przypomni nam o naszych brakach.
Emocje tworzą w nas charakterystyczne stany psychobiologiczne i skłaniają do działania, które ma na celu realizację tego, co dla nas ważne. Potrzeby emocjonalne, które zaprogramowała w nas natura, mają na celu nasze istnienie w świecie, który nas otacza, szczególnie w relacjach z innymi, ważnymi dla nas osobami. W zasadzie prawie wszystkie emocje mają charakter relacyjny, czyli powiązane są w jakiś sposób z innymi osobami, z którymi jesteśmy w trwałych lub chwilowych relacjach.
Gdy nasze ludzkie potrzeby nie są zaspokojone, możemy odczuwać niepokój, napięcie, lęk, złość, frustrację, przygnębienie a w dłuższej perspektywie poważniejsze rodzaje chronicznego, trwałego cierpienia emocjonalnego, np. różne formy długotrwałych problemów lękowych, stany depresyjne, wahania nastroju, cykliczne napady złości, chroniczną urazę, nawracające poczucie krzywdy.
Możemy też uciekać się do różnych form nałogów lub ucieczkowo i kompensacyjne angażować się w różne aktywności. Czasem możemy odciąć się od swoich emocji, żeby nie czuć bólu. Ceną wówczas mogą być trudności w przeżywaniu pozytywnych emocji takich jak miłość i przywiązanie, radość ze zwykłych rzeczy, entuzjazm w oczekiwaniu no to co dobre. Każdy z nas ma swoje, indywidualne sposoby radzenia sobie z trudnymi i bolesnymi emocjami.
Niejednokrotnie, ze względu na swoje doświadczenia, możemy mieć problem, żeby adekwatnie odczytywać i interpretować swoje emocje oraz informacje, które one niosą. Nasze emocje i uczucia mogą być zarówno powodem naszego szczęścia oraz radości jak i źródłem cierpienia oraz problemów.
Jak zatem adekwatnie rozpoznać swoje autentyczne potrzeby i emocje? Jak na nowo nauczyć się rozumieć i szanować siebie? Czy można rozumieć i szanować innych nie rozumiejąc swoich uczuć oraz potrzeb? Czy są jakieś sposoby, żeby nauczyć się lepiej i dojrzalej mentalizować, czyli rozumieć emocje u siebie i innych osób?
I na koniec zasadnicze pytanie: co to za potrzeby, które dla naszej psychiki są tak samo ważne jak potrzeba jedzenia, picia, ruchu, snu i odpoczynku dla ciała?
Zygmunt Gruntkowski, Gabinet psychoterapii EKTAZ, Kraków

.