Czasami naszym zasadniczym problemem jest bardzo duża wrażliwość oraz chwiejność emocjonalna, która przejawia się między poprzez impulsywne zachowania i wybuchy złości przeplatane stanami bólu emocjonalnego, przygnębienia, rozpaczy poczucia winy lub wycofania i (jakby) braku uczuć. Zazwyczaj mamy wówczas poważne problemy w regulowaniu swoich uczuć (uspokojeniu się i poczuciu, że „jest bezpiecznie i dobrze) oraz nawiązywaniu i utrzymaniu w dłuższej perspektywie miłosnych/przyjacielskich i stabilnych bliskich relacji.
Możemy wtedy powiedzieć, że charakteryzuje nas wrażliwa i krucha struktura osobowości. Oznacza to, że pod wpływem stresu i różnego rodzaju bolesnych uczuć, napięcie rośnie do trudnego do utrzymania poziomu i zaczynamy wtedy przeżywać siebie, drugą osobę i uczucia nam towarzyszące w formie (możemy ją nazwać “dziecięcą”) wszystko albo nic/albo cały dobry albo cały zły. Przypisujemy wówczas na chwilę sobie lub drugiej osoby zmieniające się przeciwstawne, skrajne oceny w zakresie wartości (kto dobry a kto zły) oraz sprawczości (kto winny, odpowiedzialny a kto skrzywdzony), np.:
- ty jesteś dobry, ja zły,
- ja jestem dobry, ty jesteś zły (niekochający, nieprofesjonalny, zaniedbujący itd)
- raz przeżywam ciebie jako sojusznika – raz jak wroga/obcego,
- ja jestem zły – ty jesteś dobry,
- ja raz jestem dobry, a raz ja jestem zły,
- ty możesz wszystko, ja nie mogę nic,
- ja mogę wszystko, ty nie możesz nic.
Będąc w danym trybie, na jakiś czas jakby tracimy pozostałe części naszej osobowości i pamięci, całym sobą przeżywamy dane dominujące uczucie, tracąc tym samym zdolność do refleksji oraz kontroli emocji.
Czasami dla celów psychoedukacyjnych i terapeutycznych stany te określamy mianem “trybu” i nadajemy im charakterystyczne nazwy, tak aby łatwiej nam było rozpoznawać i w dłuższej perspektywie kontrolować oraz uleczyć i zintegrować wszystkie te ważne i często zranione emocjonalnie części siebie.
W uproszczeniu może przyjąć, że każdy ten tryb składa się z:
a/ dominującego uczucia,
b/ charakterystycznego postrzegania siebie,
c/ charakterystycznego postrzegania drugiej osoby oraz
d/ dziecięcych sposobów radzenia sobie z napięciem emocjonalnym. Np. :
- ja: skrzywdzony, ty: krzywdzący,
- uczucie: bolesna wściekłość,
- sposób radzenia sobie: przeżywanie “cały dobry – cały zły”, wybuch/rozładowanie złości na zewnątrz, którą trudno utrzymać w środku.
W uproszczeniu wszystkie te tryby możemy podzielić na tryb dorosłej osoby i tryby dziecięce.
W trybie dorosłym zachowujemy wystarczającą wewnętrzną równowagę i zdolność do widzenia rzeczy mniej więcej takimi jakimi są, widzimy i pamiętamy zarówno plusy i minusy u siebie oraz u innych, pamiętamy emocjonalnie zarówno negatywne jak i pozytywne uczucia do drugiej osoby albo siebie , potrafimy wyrazić złość, miłość i poczucie winy w sposób konstruktywny bez niszczenia dobrej relacji z drugą osobą oraz bez krzywdzącego poświęcania się, podejmujemy decyzje, które są dobre dla nas długofalowo itd.
Wśród trybów dziecięcych wyróżniamy między innymi:
- Tryb wycofanego dziecka
- Tryb wściekłego, impulsywnego dziecka
- Tryb krytycznego rodzica (we mnie)
- Tryb niekochanego (bezsilnego, opuszczonego, przygnębionego) dziecka
- Tryb przerażonego, zalęknionego dziecka.
.


















