Zmienne „tryby” we wrażliwej/kruchej strukturze osobowości

Czasami naszym zasadniczym problemem jest bardzo duża wrażliwość oraz chwiejność emocjonalna, która przejawia się między poprzez impulsywne zachowania i wybuchy złości przeplatane stanami bólu emocjonalnego, przygnębienia, rozpaczy poczucia winy lub wycofania i (jakby) braku uczuć. Zazwyczaj mamy wówczas poważne problemy w regulowaniu swoich uczuć (uspokojeniu się i poczuciu, że „jest bezpiecznie i dobrze) oraz nawiązywaniu i utrzymaniu w dłuższej perspektywie miłosnych/przyjacielskich i stabilnych bliskich relacji.

Możemy wtedy powiedzieć, że charakteryzuje nas wrażliwa i krucha struktura osobowości. Oznacza to, że pod wpływem stresu i różnego rodzaju bolesnych uczuć, napięcie rośnie do trudnego do utrzymania poziomu i zaczynamy wtedy przeżywać siebie, drugą osobę i uczucia nam towarzyszące w formie (możemy ją nazwać “dziecięcą”) wszystko albo nic/albo cały dobry albo cały zły. Przypisujemy wówczas na chwilę sobie lub drugiej osoby zmieniające się przeciwstawne, skrajne oceny w zakresie wartości (kto dobry a kto zły) oraz sprawczości (kto winny, odpowiedzialny a kto skrzywdzony), np.:

  • ty jesteś dobry, ja zły, 
  • ja jestem dobry, ty jesteś zły (niekochający, nieprofesjonalny, zaniedbujący itd)
  • raz przeżywam ciebie jako sojusznika – raz jak wroga/obcego, 
  • ja jestem zły – ty jesteś dobry,
  • ja raz jestem dobry, a raz ja jestem zły,
  • ty możesz wszystko, ja nie mogę nic,
  • ja mogę wszystko, ty nie możesz nic.

Będąc w danym trybie, na jakiś czas jakby tracimy pozostałe części naszej osobowości i pamięci, całym sobą przeżywamy dane dominujące uczucie, tracąc tym samym zdolność do refleksji oraz kontroli emocji

Czasami dla celów psychoedukacyjnych i terapeutycznych stany te określamy mianem “trybu” i nadajemy im charakterystyczne nazwy, tak aby łatwiej nam było rozpoznawać i w dłuższej perspektywie kontrolować oraz uleczyć i zintegrować wszystkie te ważne i często zranione emocjonalnie części siebie. 

W uproszczeniu może przyjąć, że każdy ten tryb składa się z:

a/ dominującego uczucia,

b/ charakterystycznego postrzegania siebie,

c/  charakterystycznego postrzegania drugiej osoby oraz

d/ dziecięcych sposobów radzenia sobie z napięciem emocjonalnym. Np:

  • ja: skrzywdzony, ty: krzywdzący, 
  • uczucie: bolesna wściekłość, 
  • sposób radzenia sobie: przeżywanie “cały dobry – cały zły”, wybuch/rozładowanie złości na zewnątrz, którą trudno utrzymać w środku.

W uproszczeniu wszystkie te tryby możemy podzielić na tryb dorosłej osoby i tryby dziecięce

W trybie dorosłym zachowujemy wystarczającą wewnętrzną równowagę i zdolność do widzenia rzeczy mniej więcej takimi jakimi są, widzimy i pamiętamy zarówno plusy i minusy u siebie oraz u innych, pamiętamy emocjonalnie zarówno negatywne jak i pozytywne uczucia do drugiej osoby albo siebie , potrafimy wyrazić złość, miłość  i poczucie winy w sposób konstruktywny bez niszczenia dobrej relacji z drugą osobą oraz bez krzywdzącego poświęcania się, podejmujemy decyzje, które są dobre dla nas długofalowo itd. 

Wśród trybów dziecięcych wyróżniamy między innymi:

  • Tryb wycofanego dziecka
  • Tryb wściekłego, impulsywnego dziecka
  • Tryb krytycznego rodzica (we mnie)
  • Tryb niekochanego (bezsilnego, opuszczonego, przygnębionego) dziecka
  • Tryb przerażonego, zalęknionego dziecka.

Skąd lęk przed bliskością i ufnością?

Strach jest emocjonalną reakcją na postrzegane niebezpieczeństwo. To co postrzegamy jako szczególnie niebezpieczne dla nas jest uwarunkowane naszymi dotychczasowymi doświadczeniami. Boimy się i unikamy tego, co było nas przykre, bolesne i nieprzyjemne. Szczególnie w dzieciństwie i w okresie młodzieńczym.

Dla niektórych z nas jednym z głównych niebezpieczeństw jest … bliskość i intymność, a w tym samym ufność i każda forma długofalowego zaangażowania. Z jednej strony pragniemy bliskości, ponieważ to jedno z podstawowych ludzkich potrzeb, a z drugiej strony unikamy jej, gdyż w przeszłości, jako dzieci, nauczyliśmy się, że unikanie bliskości jest jedynym skutecznym sposobem na przetrwanie w relacji z trudnym rodzicem. Nie musi to być przemoc fizyczna ani nawet słowna. Mogą to być wysokie wymagania i narzucanie swojej wizji lub przekonań bez prób zrozumienia naszego temperamentu i uczuć. Może to być także nadmiar miłości, opieki i kontroli.

Niestety strategia unikania prowadzi do dramatów i konfliktów w dorosłych relacjach intymnych. Czasem psychoterapia jest jedyną szansą na zmianę nieświadomie powtarzanych przez nas schematów. Schematów, których nie zauważamy, gdyż nauczyliśmy się ich bardzo dawno …

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków, Ruczaj.

Co to jest zespół lęku uogólnionego czyli tzw. GAD?

Jeśli cierpisz na tzw. zespół lęku uogólnionego (GAD od: Generalized Anxiety Disorder) to zapewne na co dzień nawiedzają cię uporczywe i niepokojące zmartwienia. Doświadczasz prawdopodobnie również różnych objawów fizycznych, takich jak niepokój, duszność, kołatanie serca, bóle mięśni, pocenie się i bezsenność. Być może towarzyszą ci też inne problemy lękowe, np. fobia społecza. Prawdopodobnie martwisz się, że inni ludzie będą cię postrzegać jako stale zalęknionego i przepełnionego zmartwieniami. Nieleczony GAD obniża twoją jakość życia, nierzadko prowadzi do depresji i może ciągnąć się nami przez wiele lat. Warto zatem podjąć psychoterapię.

Nieleczony zespół lęku uogólnionego obniża twoją jakość życia, nierzadko prowadzi do depresji i może ciągnąć się nami przez wiele lat.

Co przyczynia się do rozwoju zespołu lęku uogólnionego?

Istnieje wiele czynników, które mogą być przyczyną lęku uogólnionego. Pewne wrodzone cechy temperamentne mogą sprawiać, że u niektórych osób pod wpływem trudnych i niekorzystnych wydarzeń w dzieciństwie i okresie młodzieńczym rozwinie się jakiś typ zaburzeń lękowych. Te niekorzystne zdarzenia to wczesne doświadczenia z dzieciństwa, takie jak utrata rodzica, choroba rodzica, wczesne choroby dziecka, hospitalizacje i separacje od matki, częste poczucie potrzeby pocieszenia i ochrony chorego rodzica, separacja/rozwód rodziców, rodzicielska nadopiekuńczość, nadmierna kontrola i zakazy, nadmierne wymagania i oczekiwanie wobec dziecka, przemoc fizyczna lub emocjonalna, wychowanie w przeświadczeniu, że świat jest niebezpieczny, traumatyczne lub bardzo trudne wydarzenia w szkole lub w relacjach z rówieśnikami i inne.

Niekorzystne i nieuleczone doświadczenia z dzieciństwa mogą mieć wpływ na to jak reagujemy na trudne sytuacje i jak sobie z nimi radzimy w życiu dorosłym.

Wszystkie te wydarzenia mają wpływ m.in. na to co jest postrzegane przez nas jako trudne i zagrażające, mają wpływ na to jak dziś postrzegamy inne osoby w relacji do nas i jak widzimy i przeżywamy siebie w relacji z innymi. Pod wpływem tych wydarzeń możemy nauczyć się takich sposobów radzenia z trudnymi emocjami, które nam nie służą w dorosłym życiu, szczególnie jeśli będzie to jakaś strategia unikania

Nie bez znaczenia są również ostatnie życiowe stresy, nierealistyczne oczekiwania wobec siebie i innych, konflikty w związkach, używanie alkoholu lub kofeiny, słabe umiejętności radzenia sobie ze stresem. Bezsenność dodatkowo może wzmagać poczucie niepokoju tworząc swego rodzaju błędne koło.

Pod wpływem niekorzystnych wydarzeń możemy nauczyć się takich sposobów radzenia z trudnymi emocjami, które nam nie służą w dorosłym życiu, szczególnie jeśli będzie to jakaś strategia unikania.

Badania wskazują, że poziom lęku w całej populacji wzrasta w ciągu ostatnich 50 lat. Czym może być to spowodowane? Być może wpływ na to ma osłabienie więzi społecznych i poczucia wspólnoty, nierealistyczne i wygórowane przez media oczekiwania co do tego, jak powinno wyglądać udane życie, zbytnia pobłażliwość rodziców a tym samym mniejsza odporność na frustrację i porażkę oraz inne czynniki społeczne i kulturowe.

Mój nieświadomy oraz siebie i innych ludzi ma zasadniczy wpływ na to jak przeżywam każde doświadczenie.

Jak obraz siebie i innych wpływa na rozwój zespołu lęku uogólnionego?
Osoby niespokojne są nękane strumieniem emocji i myśli, które jeszcze bardziej zwiększają ich lęk: „Ludzie widzą, że jestem niespokojny”. Źle myślą o mnie. Tylko ja mam z tym problem. Nie mogę znieść tego, że jestem niemile widziany. To okropne, że tak może się stać.” Wielu ludzi z GAD ma niekończący się strumień zmartwień, który zaczyna się od „Co jeśli?” Typowe myśli i emocje tego typu to: „Co jeśli stracę kontrolę nad sobą, oszaleję, zrobię z siebie głupca?” Mogą też martwić się o swoje zmartwienia, na przykład: „Muszę natychmiast pozbyć się tego zmartwienia [obsesji, zachowania, itp.]”. “Na pewno mi się nie uda. Moje zmartwienie wymknęło się spod kontroli i oszaleję. Nigdy nie powinienem się martwić.” Osoby chronicznie zamartwiające się często mają mieszane uczucia co do swoich zmartwień. Z jednej strony wierzą, że ich zmartwienie przygotowuje ich i chroni przed zagrożeniem. Ale z drugiej strony wierzą, że ich zmartwienia sprawią, że będą chorzy i że muszą całkowicie przestać się martwić. Bywa, że są również bardzo nietolerancyjni wobec własnej niepewności, często wierząc, że jeśli nie wiedzą czegoś na pewno, to źle się to skończy. Ludzie, którzy są niespokojni, mają tendencję do przewidywania najgorszego, oczekują, że nie będą w stanie poradzić sobie ze stresem i domagają się pewności w niepewnym świecie. Jeżeli ty jesteś osobą zamartwiającą się, możesz mieć trudność, aby żyć w teraźniejszości i cieszyć się swoim życiem. Ciągle szukasz odpowiedzi, których możesz nigdy nie uzyskać.

Czy zespół lęku uogólnionego może przyjmować różne postaci?

Ludzie z GAD są zaniepokojeni sprawami, które są osobiście istotne dla ich obaw. W zależności od twojej historii, możesz się martwić, że zostaniesz odrzucony, popełnisz błędy, nie osiągniesz sukcesu, zachorujesz lub zostaniesz porzucony. Co więcej, możesz unikać sytuacji, które cię niepokoją. Możesz też próbować zrekompensować swój niepokój, starając się nadmiernie kontrolować życie swoje lub twoich bliskich, zbytnio martwiąc się o akceptację lub usilnie starając się być doskonałym. Indywidualne troski i styl radzenia sobie z lękiem mogą więc sprawić, że będziesz bardziej podatny na lęk.

W jaki sposób terapia może być pomocna?

Psychoterapia może przyjąć różne postaci. Może mieć charakter bardziej wsparciowy (żeby lepiej się poczuć) albo bardziej nastawiona na eksplorację i trwałą zmianę wewnętrzną (żeby zmienić nawykowe i mało skuteczne mechanizmy radzenia sobie). Zależy to m.in.  od ciężkości objawów oraz tego, które z twoich nawykowych sposobów radzenia sobie z trudnościami przyczyniają się do powstawania objawów. Zależy to też od twojej decyzji i gotowości do podjęcia pracy na sobą.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków

Postawa NIE WIEM i mentalizacja (refleksyjność) w relacjach

Czy zdarzyło nam się kiedykolwiek, że ktoś z jakiegoś powodu nas nie zrozumiał? Zbyt szybko uznał, że po prostu wie dlaczego zachowaliśmy się tak a nie inaczej? Może nawet się na nas zdenerwował, ocenił, okrzyczał, obwinił o coś? Może był to rodzic, małżonek, dziecko, szef, kolega w pracy? W realnym życiu stale balansujemy między mentalizowaniem a bezrefleksyjną, natychmiastową reakcją. Jest to powszechne zjawisko, które każdy zna ze swojego doświadczenia. Każdy ma swój indywidualny poziom stresu, swoje wrażliwe punkty, które zazwyczaj powodują utratę refleksji, empatii oraz głębszego zrozumienia tego co naprawdę się dzieje między mną a drugą osobą.

W sytuacjach zagrożenia szybka, bezrefleksyjna reakcja bywa konieczna – w większości sytuacji w naszym nowoczesnym i skomplikowanym świecie, brak refleksji raczej utrudnia i jeszcze bardziej komplikuje nasze relacje z innymi oraz samym sobą.

Mentalizacja jako aktywność naszego umysłu dotyczy zrozumienia tego co niewidoczne w zachowaniu ludzkim. Mentalizujac próbujemy odgadnąć umysł drugiej osoby, jej motywację, intencje, potrzeby, emocje oraz okoliczności, kryjące się za tym zachowaniem. Mentalizacja zakłada postawę NIE WIEM. Nikt z nas bowiem nie wie co dokładnie dzieje się w umyśle drugiej osoby. Nikt tego nie wie. Nie wie tego nawet współmałżonek, najbliższy przyjaciel czy nasz psychoterapeuta. Nikt nie ma rentgena w oczach z jakimś cudownym procesorem, który prześwietla umysł ze wszystkimi jego zawiłościami. Możemy się domyślać, stawiać hipotezy, możemy się dopytać, możemy się dostroić do drugiej osoby słuchając jej opowieści. Dlatego postawa  WIEM I NA PEWNO SIĘ NIE MYLĘ utrudnia i komplikuje zrozumienie zachowania oraz rodzi wiele mniejszych i większych konfliktów w relacjach międzyludzkich.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków

Co to jest mentalizacja i dlaczego jest ważna?

Mentalizowanie wydaje się być jedną z najważniejszych ludzkich umiejętności, choć na co dzień nie zastanawiamy się nad nią. Gdy szwankuje mentalizacja, szwankują nasze relacje i nasze emocje – cierpią nasi bliscy lub cierpimy my sami.

Mentalizacja pomaga nam m.in.:

– dokładniej zrozumieć, co dzieje się między ludźmi; zrozumieć nasze intencje i przyczyny zachowań,

– uświadomić sobie swoje emocje, nazwać je, zrozumieć ich przyczynę i cel w danej sytuacji,

– podejmować działania oparte o głębsze zrozumienie tego co ważne dla nas,

– zrozumieć, kim naprawdę jestem, jakie są moje preferencje, moje własne wartości, sens moich wysiłków,

– tworzyć szczęśliwe bliskie relacje oparte o wzajemne zrozumienie,

– dobrze komunikować się z rodziną i bliskimi przyjaciółmi,

– unikać nieporozumień.

– zachować zdrowe, obiektywne i refleksyjne myślenie przez długie lata; chroni nas przed mechanizmami obronnymi, które sprawiają, że zniekształcamy rzeczywistość w taki sposób, że inni o nas myślą: “nie da się z nim normalnie rozmawiać”,

Pomaga nam też:

– regulować własne trudne i obezwładniające emocje, nad którymi nie mamy kontroli,

– lepiej radzić sobie z impulsywną złością,

– lepiej wyrażać zdrową złość i dbać o własne pragnienia,

– być bardziej otwartym w komunikacji,

-lepiej radzić sobie z lękiem oraz stanami depresji i przygnębienia,

– regulować emocje innych osób, które są w trudnej sytuacji,

– zobaczyć związek między emocjami a czynami, co pomoże nam uniknąć destrukcyjnych wzorców myśli i uczuć,

– uniknąć częstych nawrotów epizodów depresyjnych.

Czym jest mentalizacja?

Mentalizacja to typowo ludzka aktywność naszego umysłu, w ramach której próbujemy zrozumieć stany psychiczne i zachowania drugiej osoby oraz swoje własne i odpowiednio zareagować w oparciu o to zrozumienie.

Gdy mentalizujemy, próbujemy interpretować ludzkie zachowania biorąc pod uwagę intencje, potrzeby, pragnienia, uczucia, przekonania, zamiary, przyczyny i różne okoliczności.

Widzimy wtedy więcej tylko zachowanie zewnętrzne. Widzimy to co niewidzialne. Nasz umysł nauczył się w ciągu życia, lepiej lub gorzej, podpowiadać nam co ktoś czuje i myśli, dlaczego to myśli i czuje oraz dlaczego zachowuje się tak, jak się zachowuje. W ten sposób doświadczamy i rozumiemy nasze relacje z innymi i ze samym sobą.

Mentalizacja zazwyczaj jest automatyczna i nieświadoma, ale może też być i świadomym i celowym procesem.

Każdy proces psychoterapii, niezależnie od modelu, jest w istocie nauką zdrowej mentalizacji, w atmosferze zaufania w relacji z terapeutą.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków

Emocje i relacje są ściśle ze sobą powiązane tworząc złożone mozaiki

W przypadku człowieka emocje oraz bliskie więzi i relacje są ściśle powiązane. Emocje służą nam do adaptacji, czyli optymalnego funkcjonowania i przystosowania się do stale zmieniającej się sytuacji życiowej. W naszym realnym życiu, stale zmieniająca się sytuacja życiowa to prawie zawsze sytuacja relacyjna – z rodzicem, partnerem, dzieckiem, szefem, kolegą z pracy, klientem, z przechodniem czy wyobrażoną postacią w naszej fantazji. Pierwsze zakochanie, rozczarowanie, niespełnione oczekiwania, poczucie krzywdy, rozstanie, smutek, przebaczenie, wdzięczność, miłość.

Naszymi wiodącymi systemami emocjonalnymi są systemy przywiązania i miłości opiekuńczej, czyli systemy, które w istocie swojej mają charakter relacji i więzi. Nasze zasadnicze radości, poczucie sensu jak i główne zagrożenia, złości oraz lęki powiązane są z więzią i relacjami, które układają się w ciągu naszego życia w misterne, bardzo złożone mozaiki emocjonalno-relacyjne. W rzeczywistości emocje ludzkie nie istnieją bez relacji a relacje nie istnieją bez emocji.

Na czym, w dużym uproszczeniu, polega ów związek emocjonalności oraz więzi i relacji

– naszej podstawowej umiejętności regulacji emocji uczymy się w pierwszych latach życia od naszych pierwszych opiekunów – rodziców, może babci, może starszej siostry; regulacja emocji to nasza zdolność do wewnętrznego uspokojenia po emocjonalnym wzburzeniu w odpowiedzi na zagrażającą nam sytuację;

– nikt z nas nie ma “czystej emocjonalności”; naszych nawykowych sposobów reagowania emocjonalnego na różne sytuacje stale uczymy się od kluczowych osób w naszym życiu;

– w swoim rozwoju uwewnętrzniamy i wchłaniamy w siebie zachowania i emocje kluczowych osób w stosunku do nas tworząc swoją relację ze samym sobą, która zawsze naładowana jest określonymi emocjami: jeśli byliśmy/jesteśmy kochani i rozumiani będzie nam łatwiej siebie kochać i rozumieć; jeśli byliśmy krytykowani będziemy nadmiernie krytyczni wobec siebie; jeśli byliśmy zaniedbywani będziemy zaniedbywać siebie i swoje potrzeby;

– w nasze dorosłe relacje wnosimy swoje schematy reagowania emocjonalnego i swoje emocje w stosunku do samego siebie – to od nich zależy jakość i dynamika naszych relacji z bliskimi osobami oraz w pracy;

– w dorosłym życiu głównym, dojrzałym sposobem regulacji emocji jest tzw. mentalizacja, która dzięki zdolności refleksyjnej zastępuje konieczność natychmiastowego i impulsywnego odreagowania każdej emocji; jakość mentalizacji rozwija się w kontekście relacji i więzi; w interakcji z drugą osobą;

– nawet w dojrzałym wieku rozmowa oraz kontakt z zaufaną i rozumiejącą osobą pozostaje ważnym sposobem radzenia sobie z trudnymi uczuciami; psychoterapia opiera się m.in. na tej naturalnej właściwości ludzkich interakcji.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków

Dlaczego warto dbać o jakość swoich emocji?

W popularnych mediach i publikacjach od dawna wiele mówi się o tym jak ważne dla naszego zdrowia i rozwoju jest właściwe odżywianie się oraz ruch i aktywność fizyczna. Dużo mniej mówimy o znaczeniu emocji i bliskich relacji. Tymczasem od jakości i dojrzałości naszych emocji zależy, co oczywiste, nie tylko nasze nasze zdrowie psychiczne, ale i:

  • nasze zdrowie fizyczne; coraz więcej badań wskazuje na istotny wpływ naszych emocji na rozwój przewlekłych oraz psychosomatycznych chorób; przewlekłe napięcie mięśniowe, migrenowe bóle głowy, bezsenność, zespół jelita drażliwego, miażdżyca, nadciśnienie, choroby autoimmunologiczne;
  • nasze związki i bliskie relacje; niedojrzałość emocjonalna jest głównym powodem rozpadu związków, nietrafionych wyborów partnerów, trwania w szkodliwych relacjach;
  • nasza odporność na stres dnia codziennego; to nie obiektywne zagrożenia i groźni przeciwnicy są dziś naszym problemem; to nasza słaba odporność na frustracje, nasz wewnętrzny krytyk, lęk przed zmianą, unikanie wyzwań, unikanie uczuć, nasze sposoby radzenia sobie ze stresem, które nie sprawdzają się we współczesnym, skomplikowanym świecie;

A ponadto:

  • nasze relacje i sukcesy w pracy,
  • nasze poczucie sensu, zdolność do refleksji,
  • pamięć,
  • poczucie tożsamości,
  • poczucie wartości i pewność siebie,
  • rozwój naszej osobowości,nasze szczęście osobiste.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZEmocje, Które Tworzą Autentyczne Życie

Po co nam emocje?

Człowiek jest istotą czującą. Czuje ból, głód, pragnienie i przyjemność. Czuje też strach, lęk, złość, pragnienia, entuzjazm i ciekawość, przywiązanie, miłość opiekuńczą, paniczny lęk przed stratą ważnej osoby, smutek i rozpacz, pożądanie seksualne, zakochanie, wstyd, poczucie winy, zazdrość, nienawiść, szczęście, dumę, zachwyt. Historia podstawowych emocji to miliony lat ewolucji. Wpisana jest w nią mądrość natury.

Każdy podstawowy system emocjonalny ma określony cel, czemuś służy w naszym konkretnym życiu, konkretnej sytuacji. Każdy system ma też swoje fizjologiczne, cielesne podłoże. Zostawia ślad w naszym ciele.

Dlaczego zatem natura wyposażyła nas w emocje i uczucia?

Od narodzin do śmierci stajemy przed różnymi wyzwaniami – czasem to jakiś problem, czasami zagrożenie, czasami możliwość realizacji naszych pragnień. Najogólniej mówiąc emocje pozwalają nam odnaleźć się i przystosować w świecie, w którym żyjemy. Skłaniają nas pewnych zachowań, których celem jest odpowiedź na konkretny problem, na konkretne wyzwanie, przed którym stoimy. A nieco bardziej szczegółowo:

  1. Emocje są dla nas źródłem informacji na temat tego co dla nas jest dobre i bezpieczne, a co nam zagraża.
  2. Emocje są dla nas źródłem energii – to dzięki nim jesteśmy w stanie się obronić.
  3. Emocje dają nam też energię, siłę i entuzjazm, żeby realizować nasze pragnienia, dążyć do ważnych dla nas celów.
  4. Emocje podpowiadają nam co jest dla nas ważne i są podstawą naszej tożsamości oraz osobistego systemu wartości.
  5. Emocje są spoiwem, które łączy nas z innymi ludźmi – dzięki nim tworzymy trwałe więzi z ważnymi dla nas ludźmi.
  6. Emocje niosą komunikat o tym co ja sam czuję i co się dzieje z drugą osobą, z którą jesteśmy w relacji.
  7. Emocje są dla nas informacją, że coś w naszym życiu dzieje się nie najlepiej, że nasze podstawowe pragnienia i potrzeby nie są zaspakajane.

Czy emocje mogą nas mylić?

Czy emocje mogą nas mylić i prowadzić do zachowań, które nam nie służą? Czy mogą nas przytłoczyć i zniewolić? Oczywiście, że tak. Z emocjami jest w pewnym sensie tak jak z uczuciem głodu i pragnienia. Nikt nie wątpi, że są one niezwykle ważne dla naszego zdrowia i codziennego funkcjonowania, co jednak nie wyklucza takich ewentualności jak nałogowe objadanie lub głodzenie się, uzależnienie od alkoholu i innych środków.

Zdrowe oraz niezdrowe nawyki i wzorce emocjonalne

To jak regulujemy i interpretujemy nasze stany emocjonalne zależy od naszego temperamentu oraz od całego naszego dotychczasowego życia. Od wzorców i nawyków, które nabyliśmy w kontaktach z ważnymi dla nas osobami. Umiejętności tych uczymy się przez całe życie od naszych rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, nauczycieli czy ostatecznie od naszego psychoterapeuty. Nie jest to nigdy nauka zakończona na zawsze, gdyż każdy okres życiowy stawia przed nami nowe wyzwania i nowe straty, kolejne trudne rozwojowo zadania, od narodzin do końca życia. Nasze świadome umiejętności i nieświadome sposoby radzenia sobie z emocjami to jedna z najważniejszych umiejętności, której uczymy się przez całe życie. To do nich zależy jakość naszego zdrowia emocjonalnego i jakość naszych bliskich relacji.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ

O emocjach słów kilka i co się dzieje, gdy je lekceważymy?

Jesteśmy tak skonstruowani, że w sytuacji, gdy nasze ważne potrzeby nie są zaspokajane, odczuwamy wyraźny niepokój, a czasem nawet krótkotrwałe lub długotrwałe cierpienie. Dotyczy to zarówno naszych fizycznych jak i emocjonalnych potrzeb. Jeśli przydarzy się nam, że lekceważymy nasze potrzeby i nie słuchamy naszych odczuć, emocji i uczuć, nasz organizm prędzej czy później jakoś przypomni nam o naszych brakach.

Emocje tworzą w nas charakterystyczne stany psychobiologiczne i skłaniają do działania, które ma na celu realizację tego, co dla nas ważne. Potrzeby emocjonalne, które zaprogramowała w nas natura, mają na celu nasze istnienie w świecie, który nas otacza, szczególnie w relacjach z innymi, ważnymi dla nas osobami. W zasadzie prawie wszystkie emocje mają charakter relacyjny, czyli powiązane są w jakiś sposób z innymi osobami, z którymi jesteśmy w trwałych lub chwilowych relacjach.

Gdy nasze ludzkie potrzeby nie są zaspokojone, możemy odczuwać niepokój, napięcie, lęk, złość, frustrację, przygnębienie a w dłuższej perspektywie poważniejsze rodzaje chronicznego, trwałego cierpienia emocjonalnego, np. różne formy długotrwałych problemów  lękowych, stany depresyjne, wahania nastroju, cykliczne napady złości, chroniczną urazę, nawracające poczucie krzywdy.  

Możemy też uciekać się do różnych form nałogów lub ucieczkowo i kompensacyjne angażować się w różne aktywności. Czasem możemy odciąć się od swoich emocji, żeby nie czuć bólu. Ceną wówczas mogą być trudności w przeżywaniu pozytywnych emocji takich jak miłość i przywiązanie, radość ze zwykłych rzeczy, entuzjazm w oczekiwaniu no to co dobre. Każdy z nas ma swoje, indywidualne sposoby radzenia sobie z trudnymi i bolesnymi emocjami.

Niejednokrotnie, ze względu na swoje doświadczenia, możemy mieć problem, żeby adekwatnie odczytywać i interpretować swoje emocje oraz informacje, które one niosą. Nasze emocje i uczucia mogą być zarówno powodem naszego szczęścia oraz radości jak i źródłem cierpienia oraz problemów.

Jak zatem adekwatnie rozpoznać swoje autentyczne potrzeby i emocje? Jak na nowo nauczyć się rozumieć i szanować siebie? Czy można rozumieć i szanować innych nie rozumiejąc swoich uczuć oraz potrzeb? Czy są jakieś sposoby, żeby nauczyć się lepiej i dojrzalej mentalizować, czyli rozumieć emocje u siebie i innych osób?

I na koniec zasadnicze pytanie: co to za potrzeby, które dla naszej psychiki są tak samo ważne jak potrzeba jedzenia, picia, ruchu, snu i odpoczynku dla ciała?

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet psychoterapii EKTAZ, Kraków

.