Co to jest zespół lęku uogólnionego czyli tzw. GAD?

Jeśli cierpisz na tzw. zespół lęku uogólnionego (GAD od: Generalized Anxiety Disorder) to zapewne na co dzień nawiedzają cię uporczywe i niepokojące zmartwienia. Doświadczasz prawdopodobnie również różnych objawów fizycznych, takich jak niepokój, duszność, kołatanie serca, bóle mięśni, pocenie się i bezsenność. Być może towarzyszą ci też inne problemy lękowe, np. fobia społecza. Prawdopodobnie martwisz się, że inni ludzie będą cię postrzegać jako stale zalęknionego i przepełnionego zmartwieniami. Nieleczony GAD obniża twoją jakość życia, nierzadko prowadzi do depresji i może ciągnąć się nami przez wiele lat. Warto zatem podjąć psychoterapię.

Nieleczony zespół lęku uogólnionego obniża twoją jakość życia, nierzadko prowadzi do depresji i może ciągnąć się nami przez wiele lat.

Co przyczynia się do rozwoju zespołu lęku uogólnionego?

Istnieje wiele czynników, które mogą być przyczyną lęku uogólnionego. Pewne wrodzone cechy temperamentne mogą sprawiać, że u niektórych osób pod wpływem trudnych i niekorzystnych wydarzeń w dzieciństwie i okresie młodzieńczym rozwinie się jakiś typ zaburzeń lękowych. Te niekorzystne zdarzenia to wczesne doświadczenia z dzieciństwa, takie jak utrata rodzica, choroba rodzica, wczesne choroby dziecka, hospitalizacje i separacje od matki, częste poczucie potrzeby pocieszenia i ochrony chorego rodzica, separacja/rozwód rodziców, rodzicielska nadopiekuńczość, nadmierna kontrola i zakazy, nadmierne wymagania i oczekiwanie wobec dziecka, przemoc fizyczna lub emocjonalna, wychowanie w przeświadczeniu, że świat jest niebezpieczny, traumatyczne lub bardzo trudne wydarzenia w szkole lub w relacjach z rówieśnikami i inne.

Niekorzystne i nieuleczone doświadczenia z dzieciństwa mogą mieć wpływ na to jak reagujemy na trudne sytuacje i jak sobie z nimi radzimy w życiu dorosłym.

Wszystkie te wydarzenia mają wpływ m.in. na to co jest postrzegane przez nas jako trudne i zagrażające, mają wpływ na to jak dziś postrzegamy inne osoby w relacji do nas i jak widzimy i przeżywamy siebie w relacji z innymi. Pod wpływem tych wydarzeń możemy nauczyć się takich sposobów radzenia z trudnymi emocjami, które nam nie służą w dorosłym życiu, szczególnie jeśli będzie to jakaś strategia unikania

Nie bez znaczenia są również ostatnie życiowe stresy, nierealistyczne oczekiwania wobec siebie i innych, konflikty w związkach, używanie alkoholu lub kofeiny, słabe umiejętności radzenia sobie ze stresem. Bezsenność dodatkowo może wzmagać poczucie niepokoju tworząc swego rodzaju błędne koło.

Pod wpływem niekorzystnych wydarzeń możemy nauczyć się takich sposobów radzenia z trudnymi emocjami, które nam nie służą w dorosłym życiu, szczególnie jeśli będzie to jakaś strategia unikania.

Badania wskazują, że poziom lęku w całej populacji wzrasta w ciągu ostatnich 50 lat. Czym może być to spowodowane? Być może wpływ na to ma osłabienie więzi społecznych i poczucia wspólnoty, nierealistyczne i wygórowane przez media oczekiwania co do tego, jak powinno wyglądać udane życie, zbytnia pobłażliwość rodziców a tym samym mniejsza odporność na frustrację i porażkę oraz inne czynniki społeczne i kulturowe.

Mój nieświadomy oraz siebie i innych ludzi ma zasadniczy wpływ na to jak przeżywam każde doświadczenie.

Jak obraz siebie i innych wpływa na rozwój zespołu lęku uogólnionego?
Osoby niespokojne są nękane strumieniem emocji i myśli, które jeszcze bardziej zwiększają ich lęk: „Ludzie widzą, że jestem niespokojny”. Źle myślą o mnie. Tylko ja mam z tym problem. Nie mogę znieść tego, że jestem niemile widziany. To okropne, że tak może się stać.” Wielu ludzi z GAD ma niekończący się strumień zmartwień, który zaczyna się od „Co jeśli?” Typowe myśli i emocje tego typu to: „Co jeśli stracę kontrolę nad sobą, oszaleję, zrobię z siebie głupca?” Mogą też martwić się o swoje zmartwienia, na przykład: „Muszę natychmiast pozbyć się tego zmartwienia [obsesji, zachowania, itp.]”. “Na pewno mi się nie uda. Moje zmartwienie wymknęło się spod kontroli i oszaleję. Nigdy nie powinienem się martwić.” Osoby chronicznie zamartwiające się często mają mieszane uczucia co do swoich zmartwień. Z jednej strony wierzą, że ich zmartwienie przygotowuje ich i chroni przed zagrożeniem. Ale z drugiej strony wierzą, że ich zmartwienia sprawią, że będą chorzy i że muszą całkowicie przestać się martwić. Bywa, że są również bardzo nietolerancyjni wobec własnej niepewności, często wierząc, że jeśli nie wiedzą czegoś na pewno, to źle się to skończy. Ludzie, którzy są niespokojni, mają tendencję do przewidywania najgorszego, oczekują, że nie będą w stanie poradzić sobie ze stresem i domagają się pewności w niepewnym świecie. Jeżeli ty jesteś osobą zamartwiającą się, możesz mieć trudność, aby żyć w teraźniejszości i cieszyć się swoim życiem. Ciągle szukasz odpowiedzi, których możesz nigdy nie uzyskać.

Czy zespół lęku uogólnionego może przyjmować różne postaci?

Ludzie z GAD są zaniepokojeni sprawami, które są osobiście istotne dla ich obaw. W zależności od twojej historii, możesz się martwić, że zostaniesz odrzucony, popełnisz błędy, nie osiągniesz sukcesu, zachorujesz lub zostaniesz porzucony. Co więcej, możesz unikać sytuacji, które cię niepokoją. Możesz też próbować zrekompensować swój niepokój, starając się nadmiernie kontrolować życie swoje lub twoich bliskich, zbytnio martwiąc się o akceptację lub usilnie starając się być doskonałym. Indywidualne troski i styl radzenia sobie z lękiem mogą więc sprawić, że będziesz bardziej podatny na lęk.

W jaki sposób terapia może być pomocna?

Psychoterapia może przyjąć różne postaci. Może mieć charakter bardziej wsparciowy (żeby lepiej się poczuć) albo bardziej nastawiona na eksplorację i trwałą zmianę wewnętrzną (żeby zmienić nawykowe i mało skuteczne mechanizmy radzenia sobie). Zależy to m.in.  od ciężkości objawów oraz tego, które z twoich nawykowych sposobów radzenia sobie z trudnościami przyczyniają się do powstawania objawów. Zależy to też od twojej decyzji i gotowości do podjęcia pracy na sobą.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków

Czym jest zespół lęku napadowego i agorafobia?


Napady lękowe mogą być błędnie przez ciebie zinterpretowane jako podejrzenie, że masz atak serca lub inny problem medyczny.

Prawie każdy czasem czuje się niespokojny. Jednakże napady lękowe charakteryzują się poważnym poziomem lęku, który może być błędnie przez ciebie zinterpretowany jako podejrzenie, że masz atak serca lub inny problem medyczny, ogarnia cię choroba psychiczna, lub że całkowicie tracisz kontrolę. Podczas ataku paniki możesz odczuwać duszność, mrowienie, ból brzucha, dzwonienie w uszach, poczucie zbliżającej się śmierci, drżenie, zawroty głowy, uczucie dławienia się, ból w klatce piersiowej, pocenie się i silne bicie serca.

Najpierw należy zgłosić się do lekarza, aby wykluczyć medyczne przyczyny tych objawów, takie jak nadczynność tarczycy, uzależnienie od kofeiny, wypadnięcie zastawki mitralnej lub inne przyczyny. Po wykluczeniu przyczyn medycznych ważne jest, aby wykwalifikowany specjalista ds. zdrowia psychicznego ocenił cię w celu ustalenia, czy cierpisz na „zespół lęku napadowego” (zaburzenia lękowe z napadami lęku/lęk paniczny/panic disorder).

Zaburzenie to często nazywane jest „strachem przed strachem”, ponieważ osoby cierpiące na to zaburzenie boją się objawów strachu (lub „ataku paniki”) i interpretują te objawy w taki sposób, że coś jest z nimi nie tak. Strach normalnie pojawia się, kiedy znajdujemy się w prawdziwym niebezpieczeństwie i służy jako alarm lub sygnał dla naszego mózgu, że jesteśmy w niebezpieczeństwie, tak abyśmy mogli się przed nim zabezpieczyć. Objawy strachu (zwiększone bicie serca, wzmożony oddech, itp.) mają na celu pobudzenie nas albo do ucieczki albo do walki z niebezpieczeństwem (jest to nazywane „fight-or-flight response”). Dla przykładu, nasze serce szybko bije, kiedy jesteśmy w niebezpieczeństwie, aby pompować więcej krwi, która przenosi tlen. Tlen daje nam więcej energii do ucieczki lub walki, kiedy jesteśmy w obliczu niebezpieczeństwa. Jest to naturalna reakcja na rzeczywiste niebezpieczeństwo, lub to, co nazywamy „prawdziwym alarmem”. Ten obronny system mamy wbudowany od milionów lat.

W panicznym zaburzeniu organizm działa tak, jakbyś był w niebezpieczeństwie, mimo że w rzeczywistości nie ma żadnego niebezpieczeństwa w tej, określonej sytuacji. Kiedy strach przychodzi, gdy nie ma niebezpieczeństwa, nazywamy to „fałszywym alarmem”. To jest jak alarm pożarowy, który włącza się, mimo że nie ma ognia. Z czasem ten fałszywy alarm staje się „wyuczonym alarmem”, co oznacza, że zaczynasz się bać tych samych objawów strachu, które mają na celu ochronę przed prawdziwym niebezpieczeństwem, ponieważ nie rozumiesz, dlaczego doświadczasz tych objawów. Zaczynasz zakładać, że atak paniki jest niebezpieczny – to znaczy, że jest z tobą coś nie tak. Jednak w miarę jak zaczynasz postrzegać ataki paniki jako niebezpieczne, wzmaga się u ciebie lęk i wywołuje to więcej ataków paniki w przyszłości, jako sposób na radzenie sobie z tym, co uważasz za niebezpieczne. Ironia paniki polega na tym, że zaczynasz się bać tych samych objawów, które mają na celu ochronę przed niebezpieczeństwem. „Wierząc, że jesteś w niebezpieczeństwie, twój mózg wytwarza coraz więcej objawów (lub coraz więcej ataków paniki), ponieważ w pewnym sensie „nie zdaje sobie sprawy” z tego, że to, czego się boisz, jest właśnie objawem samego strachu i że nie ma prawdziwego zagrożenia.

Biorąc pod uwagę, że uważasz, iż ataki paniki są niebezpieczne, zaczynasz się martwić o przyszłe ataki. Zaczynasz też bać się i unikać wszystkiego, co przypomina podobne objawy jak napady paniki i wywołuje podobne odczucia (ciepło, ćwiczenia sportowe, światło słoneczne, przyjemność lub ekscytacja, pobudzenie seksualne, złość, itp.) Osoby z zaburzeniami paniki zaczynają koncentrować się na tych wewnętrznych doznaniach: „Moje serce bije – będę miał atak serca”, albo „czuję się słaby i mam zawroty głowy – zaraz upadnę”. Wiele osób z zaburzeniami paniki również doświadcza napadów lekowych podczas snu.

Lęk przez zostaniem samemu w domu albo wyjściem do supermarketu poważnie ogranicza jakość życia

Wielu pacjentów z zaburzeniami paniki doświadcza również „agorafobii„. Osoby z agorafobią obawiają się miejsc lub sytuacji, z których ucieczka może być trudna, jeśli mają atak paniki (np. „mogę mieć atak lęku w metrze i zemdleć na oczach wszystkich”). Mogą unikać wychodzenia samemu, bycia w domu sam, supermarketów, pociągów, samolotów, mostów, wysokości, tuneli, otwartych pól, jazdy samochodem, wind itp. Osoby te obawiają się, że w takich sytuacjach będą miały napad lęku i w rezultacie dołożą wszelkich starań, aby uniknąć lub uciec od tych sytuacji.

Unikanie przykrych sytuacji i trudnych emocji oraz myśli stają się głównymi mechanizmami radzenia sobie z lękiem. Unikanie napędza lęk co tworzy błędne koło.

Faktycznie, unikanie i ucieczka stają się głównymi mechanizmami radzenia sobie z lękiem. Kiedy zaś sytuacji tych nie daje się uniknąć, jednostki typowo wymyślają najróżniejsze sposoby aby poczuć się „bezpiecznie” (np. noszenie przy sobie butelki z wodą). Wiele osób z zaburzeniami lękowymi i agorafobią pozyskuje „osobę zaufaną/bezpieczeństwa” – kogoś, kto towarzyszy im na wypadek, gdyby stały się niespokojne i potrzebowały ucieczki.

Unikanie tramwajów i innych środków komunikacji poważnie utrudnia funkcjonowanie

Mimo że ich unikanie/ucieczka mogła doprowadzić w ciągu miesięcy do niewielu ataków lękowych lub do ich braku, osoby z zaburzeniami paniki i agorafobią nadal martwią się o kolejny atak. Świat staje się coraz mniejszy w wyniku ich unikania. Z powodu tego zwężenia życia, wiele osób z zaburzeniami paniki i agorafobią staje się przygnębionych i przewlekle niespokojnych, a oni sami zaczynają się leczyć alkoholem, valium lub Xanaxem.

Tymczasem skuteczną formą pomocy dla osób cierpiących na napadowy lęk z agorafobią i innymi problemami jest odpowiednia psychoterapia, która prowadzi do zmiany sposobów przeżywania siebie, swojego życia i innych osób. Psychoterapia może być łączona z odpowiednio dobraną farmakoterapią.