Postawa NIE WIEM i mentalizacja (refleksyjność) w relacjach

Czy zdarzyło nam się kiedykolwiek, że ktoś z jakiegoś powodu nas nie zrozumiał? Zbyt szybko uznał, że po prostu wie dlaczego zachowaliśmy się tak a nie inaczej? Może nawet się na nas zdenerwował, ocenił, okrzyczał, obwinił o coś? Może był to rodzic, małżonek, dziecko, szef, kolega w pracy? W realnym życiu stale balansujemy między mentalizowaniem a bezrefleksyjną, natychmiastową reakcją. Jest to powszechne zjawisko, które każdy zna ze swojego doświadczenia. Każdy ma swój indywidualny poziom stresu, swoje wrażliwe punkty, które zazwyczaj powodują utratę refleksji, empatii oraz głębszego zrozumienia tego co naprawdę się dzieje między mną a drugą osobą.

W sytuacjach zagrożenia szybka, bezrefleksyjna reakcja bywa konieczna – w większości sytuacji w naszym nowoczesnym i skomplikowanym świecie, brak refleksji raczej utrudnia i jeszcze bardziej komplikuje nasze relacje z innymi oraz samym sobą.

Mentalizacja jako aktywność naszego umysłu dotyczy zrozumienia tego co niewidoczne w zachowaniu ludzkim. Mentalizujac próbujemy odgadnąć umysł drugiej osoby, jej motywację, intencje, potrzeby, emocje oraz okoliczności, kryjące się za tym zachowaniem. Mentalizacja zakłada postawę NIE WIEM. Nikt z nas bowiem nie wie co dokładnie dzieje się w umyśle drugiej osoby. Nikt tego nie wie. Nie wie tego nawet współmałżonek, najbliższy przyjaciel czy nasz psychoterapeuta. Nikt nie ma rentgena w oczach z jakimś cudownym procesorem, który prześwietla umysł ze wszystkimi jego zawiłościami. Możemy się domyślać, stawiać hipotezy, możemy się dopytać, możemy się dostroić do drugiej osoby słuchając jej opowieści. Dlatego postawa  WIEM I NA PEWNO SIĘ NIE MYLĘ utrudnia i komplikuje zrozumienie zachowania oraz rodzi wiele mniejszych i większych konfliktów w relacjach międzyludzkich.

Zygmunt Gruntkowski, Gabinet Psychoterapii EKTAZ, Kraków